Wróć do portfolio
Case study

Pelune

Szkoła freedivingu, której strona rozbraja jeden strach: co się stanie, gdy zabraknie powietrza.

Strona szkoły freedivingu Pelune na desktopie i telefonie
Przegląd

Na ten kurs nikt się nie zapisze bez poczucia bezpieczeństwa.

Pelune uczy nurkowania na jednym wdechu, bez butli. Kursy zaczynają się na basenie, kończą w otwartej wodzie, a największą przeszkodą w zapisie nie jest cena.

Jest nią przekonanie, że trzeba mieć płuca sportowca i mocne nerwy. Strona rozbraja to, zanim ktokolwiek dojdzie do cennika. Bezpieczeństwo jest tu treścią, nie zakładką.

Rola
Projekt i wdrożenie
Zakres
Strona, kursy, zapisy
Czas
4 tygodnie
Efekt
Web, mobile, zapisy online
Wyzwanie

Materiały o freedivingu sprzedają wyczyn, a nie kurs.

Zdjęcia z freedivingu to zwykle jedna osoba dziesięć metrów pod powierzchnią, w ciemnej wodzie, bez żadnego kontekstu. Wygląda pięknie i odpycha każdego, kto nie schodzi na trzy metry.

Do tego dochodzi żargon: statyka, dynamika, FRC, wyrównywanie ciśnień. Człowiek, który chce po prostu spróbować, nie wie nawet, czego szukać.

Nikt nie kupuje kursu, na którym nie wie, co się stanie, gdy zabraknie mu powietrza.

Na czym się skupiłem

Woda dzieli ekran, a język schodzi na poziom pierwszego kursu.

  • Linia wody jako podział ekranu

    Nagłówek załamuje się pod powierzchnią dokładnie tak, jak każdy tekst oglądany spod wody. Jeden efekt, który od razu mówi, czego dotyczy strona.

  • Bezpieczeństwo nad cennikiem

    Asekuracja jeden na jeden, ratownik na basenie i maksymalna głębokość pierwszego kursu stoją wyżej niż cena, bo to one decydują o zapisie.

  • Kursy nazwane po ludzku

    Zamiast oznaczeń organizacji: pierwszy raz na basenie, pierwsze wyjście na otwartą wodę, dla tych, którzy już schodzą. Kod certyfikatu jest niżej, dla tych, którzy go szukają.

  • Wymagania podane wprost

    Trzeba umieć pływać, nie trzeba mieć kondycji biegacza i nie trzeba przychodzić z partnerem. Tyle wystarczy, żeby zdjąć większość wymówek.

Efekt

Co się zmienia, gdy strona odpowiada na strach, a nie na ciekawość.

Zapytania przestają brzmieć czy to dla mnie, a zaczynają który termin. Grupy początkujące zapełniają się szybciej niż zaawansowane, bo to do początkujących mówi cała góra strony.

Poniżej nie ma wyników, bo nie ma ich skąd wziąć. Są decyzje, które ten układ wymusił.

Projekt w liczbach

  • 1Główna akcjaZapis na kurs basenowy
  • 3Poziomy kursuNazwane po ludzku, nie kodem
  • 0Żargonu nad cennikiemStatyka i FRC dopiero niżej
  • UkładyDesktop i telefon, projektowane osobno

To decyzje projektowe, a nie wyniki - projekt koncepcyjny nie ma ruchu do zmierzenia.

Projekt koncepcyjny przygotowany na potrzeby prezentacji - marka i przedstawione wskaźniki mają charakter poglądowy i nie opisują wyników osiągniętych dla klienta.